Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Chodźmy tam, gdzie nas oczy poniosą

chodźmy tam, gdzie niełatwy jest czas
czas zieleni, łez i rosy
czas innego, nowego dnia

Zabierz wszystkie własne myśli
zabierz swego szczęścia łut
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów

Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...

Zawierz tylko takim słowom,
które niosą z sobą sen
o nieznanym szklanym domu
gdzie nadejdzie dzień za dniem

Siądziesz tam przy wspólnym stole
znajdziesz w winie wiatru szum
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów

Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...
światło woła...


To było wieczorem, w Europie,

może w Holandii, może w Belgii
Gwiazdy lśniły jak lampki na grobie
i szumiał wiatr, taki wielki.
Bo już jesień grała coraz szybciej
na akordeonie złotym
i leciały nad dachami skrzypce, liście,
klarnety i fagoty,
Choć godzina trochę późna;
jeszcze świecą twoje okna,
więc wołamy: hola, wpuść nas,
wpuśćże nas, pochmurnooka,
Nie będziemy spać na dachu,
otwórz drzwi i wprowadź w nocy
w twe mieszkanie pełne ptaków,
instrumentów, świec płonących.
Przelecimy przez pokoje
wiatrem, walcem, tłumem szumnym,
ozłocimy loki twoje
dźwiękiem gitar siedmiostrunnym...
To było wieczorem, w Europie, ...



Istnieli albo nie istnieli
Na wyspie albo nie na wyspie
Ocean albo nie ocean
Połkną ich albo nie

Czy było komy kochać kogo?
Czy było komu walczyć z kim?
Działo się wszystko albo nic
Tam albo nie tam

Przypuszczalni, wątpliwi, nie upamiętnieni
Nie wyjęci z powietrza, z ognia, wody, z ziemi
Nie zawarci w powietrzu ani w kropli deszczu
Nie mogący na serio pozować do przestróg...

Miast siedem stało – czy na pewno?
Stać wiecznie chciało – gdzie dowody?
Nie wymyślili prochu – nie!
Proch wymyślili – tak!

Meteor spadł – to nie meteor!
Wulkan wybuchł- to nie wulkan!
Ktoś wołał coś – niczego nikt
Na tej plus minus Atlantydzie.

Istnieli albo nie istnieli
Na wyspie albo nie na wyspie
Ocean albo nie ocean
Połkną ich albo nie.

Czy było komu kochać - kogo?
Czy było komu walczyć – z kim?
Działo się wszystko albo nic
Tam albo nie tam.
Tam albo nie tam.
Tam albo nie...
Tam!