Chodźmy tam, gdzie nas oczy poniosą
chodźmy tam, gdzie niełatwy jest czas
czas zieleni, łez i rosy
czas innego, nowego dnia
Zabierz wszystkie własne myśli
zabierz swego szczęścia łut
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów
Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...
Zawierz tylko takim słowom,
które niosą z sobą sen
o nieznanym szklanym domu
gdzie nadejdzie dzień za dniem
Siądziesz tam przy wspólnym stole
znajdziesz w winie wiatru szum
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów
Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...
światło woła...
Daj mi Panie rozpoznanie
żebym wiedział co jest co
czy mam wszystko mówić mamie
czy zachować to i to ?
To i to, ten i ta
Deus ex machina.
Daj mi Panie rozpoznanie
kim ja jestem, kim, ach kim?
Czy mam zostać leśnym drwalem
czy z wojskami zdobyć Rzym?
To i to, ten i ta
Deus ex machina.
Daj mi Panie rozpoznanie
czy ja z dobrych, czy ze złych ?
Czy to Twoje jest rozdanie
czy mam karty w rękach swych ?
To i to, ten i ta
Deus ex machina.
Daj mi Panie rozpoznanie
czy mam oddać się na złom,
czy dostawszy tęgie lanie -
jeszcze nie pchać się na prom ?
To i to, ten i ta
Deus ex machina.
Daj mi Panie rozpoznanie
czy szaleństwo jest tuż, tuż ?
Czy to tyś miał Panie w planie
żeby nie żałować róż ?
Daj mi Panie rozpoznanie
czy zaryczy ranny łoś ?
Kiedy przyjdzie już konanie
czy zapali światło ktoś ?
To i to, szyk i bzik
Rapete, papete - pstryk
Istnieli albo nie istnieli
Na wyspie albo nie na wyspie
Ocean albo nie ocean
Połkną ich albo nie
Czy było komy kochać kogo?
Czy było komu walczyć z kim?
Działo się wszystko albo nic
Tam albo nie tam
Przypuszczalni, wątpliwi, nie upamiętnieni
Nie wyjęci z powietrza, z ognia, wody, z ziemi
Nie zawarci w powietrzu ani w kropli deszczu
Nie mogący na serio pozować do przestróg...
Miast siedem stało – czy na pewno?
Stać wiecznie chciało – gdzie dowody?
Nie wymyślili prochu – nie!
Proch wymyślili – tak!
Meteor spadł – to nie meteor!
Wulkan wybuchł- to nie wulkan!
Ktoś wołał coś – niczego nikt
Na tej plus minus Atlantydzie.
Istnieli albo nie istnieli
Na wyspie albo nie na wyspie
Ocean albo nie ocean
Połkną ich albo nie.
Czy było komu kochać - kogo?
Czy było komu walczyć – z kim?
Działo się wszystko albo nic
Tam albo nie tam.
Tam albo nie tam.
Tam albo nie...
Tam!