Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Idę cienistą stroną ulicy,

a ty słoneczną –
a ty słoneczną
płyniesz w obłoczku zwiewnej spódnicy
stopą taneczną –
stopą taneczną.
Idziesz słoneczna, sama, jak właśnie
rozkwitły z pąka liść,
że idącemu cieniem jest jaśniej –
na ciebie patrząc – iść.

Tam po twej stronie przepych wiosenny
klomby ogarnia –
klomby ogarnia.
Tutaj już tylko schną chryzantemy
w mrocznych kwiaciarniach –
w mrocznych kwiaciarniach.
Idziesz słoneczną stroną ulicy
i niesiesz naręcz bzu,
a ja twą postać niosę w źrenicy
po cienia stronie tu.

Barwne po twojej stronie wystawy,
rojne kawiarnie –
rojne kawiarnie.
Tutaj do niemych kin nieruchawy
tłumek się garnie –
tłumek się garnie.
I tak idziemy – ty w gronie licznym,
a ja tu z sobą sam.
Ja – po cienistej stronie ulicy.
Ty – w słońcu cała tam.

Słyszę za sobą szelest stronicy
z prawdą odwieczną –
z prawdą odwieczną.
Tylko z cienistej strony ulicy
widać słoneczną .
Niechby tak trochę drogi nam zeszło,
nim skręcę w swoją sień.
Tobie – idącej stroną słoneczną –
mnie – tą, gdzie już jest, cień.


Nie rób mi w gniewie

tego co nie wiesz
nie rób mi w gniewie, co nie wiesz sam
a ja nie będę
robić, co zrobić
nie będę robić, co zrobić mam

Trochę poczekaj
lepiej z daleka
widać i słychać mnie

Co robisz w gniewie
to tego nie wiesz
tylko ci zdaje się

Nie rób mi w gniewie
tego co nie wiesz
nie rób mi w gniewie, co nie wiesz sam
a ja nie będę
robić, co zrobić
nie będę robić, co zrobić mam

Potem się ogląd
nieco prostuje
dzień, tydzień, miesiąc
nas to kosztuje
ale nie życie
ale nie całe
i nie kobietę
którą kochałeś

Trochę poczekaj
lepiej z daleka
widać i słychać mnie

Proszę cię nie rób
tego mi jeszcze
trochę się jeszcze zastanów
niech trochę wody
upłynie w rzece
lub trochę wody z kranu

Proszę cię nie rób
jeszcze mi tego
jeszcze mi tego nie rób
niech się wypali
słomiany ogień
albo ogień z papieru

Co robisz w gniewie
to tego nie wiesz
tylko ci zdaje się

Nie rób mi w gniewie
tego co nie wiesz
nie rób mi w gniewie, co nie wiesz sam
a ja nie będę
robić, co zrobić
nie będę robić, co zrobić mam




Chodźmy tam, gdzie nas oczy poniosą

chodźmy tam, gdzie niełatwy jest czas
czas zieleni, łez i rosy
czas innego, nowego dnia

Zabierz wszystkie własne myśli
zabierz swego szczęścia łut
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów

Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...

Zawierz tylko takim słowom,
które niosą z sobą sen
o nieznanym szklanym domu
gdzie nadejdzie dzień za dniem

Siądziesz tam przy wspólnym stole
znajdziesz w winie wiatru szum
tam gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
czekaj dnia, przyjdzie znów

Chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła nas
chodźmy tam szukać swego dnia
noc ucieka, światło woła...
światło woła...